Kolka jest dolegliwością, która nie musi, jednak w mniejszym lub większym stopniu dotyka większość dzieci. Występuje najczęściej między trzecim tygodniem a trzecim miesiącem życia i częściej dotyka ona chłopców, niż dziewczynki. W tym czasie Twój Maluch może sporo płakać i mieć kłopoty ze snem, warto więc wiedzieć jak sobie z tym poradzić.
Jak rozpoznać kolkę?
Podstawowe symptomy to:
- nagły, długotrwały płacz
- twardy brzuszek
- nienaturalne napinanie się i prostowanie nóg przez dziecko
Przyczyny kolki są dyskusyjne, jednak uważa się, że u jej podstaw leży nadwrażliwość układu pokarmowego i powietrze połykane w czasie jedzenia. Warto zwrócić uwagę na to, co je młoda mama – jej dieta też może wpływać na samopoczucie małego Ludka. Temat żywienia znacie już pewnie ze szkoły rodzenia, poruszę go też pewnie w osobnym artykule.
Jak sobie z tym poradzić?
Na dobry początek położna lub farmaceuta w aptece najprawdopodobniej poradzi Wam jakiś lek dostępny bez recepty, np. Infacol. Jeżeli kolka nie jest bardzo ostra to ma szansę to pomóc, na Twoim miejscu nie nastawiałbym się jednak, że rozwiąże to sprawę.
Oto kilka bardzo skutecznych sposobów na walkę z kolką:
Koper włoski
To absolutna podstawa w diecie Twojej Kobiety – pity codziennie przedostaje się wraz z mlekiem do układu pokarmowego Malucha i zapobiega gromadzeniu się gazów. Wywar z kopru można też podać dziecku, zwłaszcza, jeżeli nie jest karmione piersią. Niewielką ilość zaparzonego kopru możesz dolać do mleka modyfikowanego lub odciągniętego przez mamę.
Masaż brzucha
Masowanie brzuszka jest dla dziecka bardzo przyjemne, a jeżeli zrobisz to odpowiednio pomoże on usunąć powietrze z jelit Malucha. Masaż nie jest trudny i polecam Ci zgłosić się do tej czynności „na ochotnika” – w ten sposób nadrobisz trochę braki w kontakcie z dzieckiem spowodowane brakiem biustu:-) Poza tym zbolałe i zdezorientowane cierpieniem dziecko potrzebuje przede wszystkim Twojego spokoju i opanowania a nie emocjonalnych reakcji Twojej Kobiety:-)
Oto krótki filmik instruktażowy pokazujący jak należy go wykonywać:
Ciepła pieluszka
Dobrym patentem jest zrobienie okładu z ciepłej pieluchy tetrowej – możesz ją uprasować albo ogrzać na kaloryferze - tylko nie przesadź! Taki okład rozluźni mięśnie dziecka i da mu ulgę w bólu.
Suszarka
Alternatywą dla ciepłej pieluszki może być też ogrzewanie Maluchowi brzuszka suszarką do włosów. Zaletą tego rozwiązania jest to, że strumień ciepłego powietrza będzie także delikatnie masował brzuch dziecka. Korzystając z tego rozwiązania również uważaj bardzo na wysokość temperatury, jaką serwujesz swojemu Ludkowi.
Chusta
Nie wiem czy słyszałeś już o chustach do noszenia dzieci. Jeżeli nie to koniecznie nadrób tą zaległość, bo mają one liczne zalety. Wśród nich zaś taką, że dziecko noszone w ten sposób ma mniejszą tendencję do kolki. O zaletach chusty będę pisał już niebawem!
Na koniec super as w rękawie...
Jeżeli nie uda się Wam pokonać kolki za pomocą powyższych sposobów, to mam dla Ciebie jeszcze jeden rewelacyjny sposób.. Jest nim lek o nazwie Sab simplex.
Nie ma on dystrybutora w Polsce, więc nie dostaniesz go w aptekach, jednak jeśli wygooglasz sobie jego nazwę to bez problemu znajdziesz oferty jego sprzedaży na pewnym portalu aukcyjnym:-)
Lek ten pomógł mi i wielu osobom poradzić sobie z kolką i wierz mi – jest wart każdego wydanego na niego grosza.
Powodzenia!
sobota, 25 czerwca 2011
niedziela, 5 czerwca 2011
Nowy w domu
Kiedy tylko ogarniecie się po powrocie ze szpitala najwyższy czas dostroić się do funkcjonowania w nowej sytuacji. Gorąco polecam od początku wprowadzać codzienne rytuały. Ustalcie, o której będziecie kąpać i kłaść malucha spać. W ten sposób dziecko będzie od razu przyzwyczajać się do takiego rytmu - będzie spokojniejsze wiedząc, co je czeka i, co za tym idzie, łatwiej zaśnie. Wy zaś zyskacie przewidywalny czas dla siebie.
U nas wyglądało to tak:
19:00 - karmienie
19:30 - kąpiel
20.00 - spanie
Potem filmik, piwko, wizyta znajomych czy na co tam mieliśmy ochotę:-)
Dodatkowo wychodziło tak, że akurat jak się kładliśmy koło północy Mała akurat budziła się na pierwsze karmienie. To było bardzo wygodne i sprawiało, że nie czuliśmy się jak całodobowe maszyny do opieki nad dzieckiem;-)
Nie przejmujcie się, jeśli początkowo nie będzie to idealnie wychodzić - ważna jest Wasza konsekwencja i stałe dążenie do wyznaczonego celu. Jeśli okaże się, że Wasz mały Ludek ma całkiem odmiennie zdanie co do godziny pójścia spać macie dwa wyjścia - albo dostosować się do Jego rytmu, albo sukcesywnie dostosowywać plan dnia do Waszych potrzeb - np. codziennie organizować wieczorny rytuał 10-15 min. wcześniej (lub później), aż osiągniecie wyznaczony cel.
O problemach ze spaniem napiszę jeszcze na pewno w osobnym wpisie.
U nas wyglądało to tak:
19:00 - karmienie
19:30 - kąpiel
20.00 - spanie
Potem filmik, piwko, wizyta znajomych czy na co tam mieliśmy ochotę:-)
Dodatkowo wychodziło tak, że akurat jak się kładliśmy koło północy Mała akurat budziła się na pierwsze karmienie. To było bardzo wygodne i sprawiało, że nie czuliśmy się jak całodobowe maszyny do opieki nad dzieckiem;-)
Nie przejmujcie się, jeśli początkowo nie będzie to idealnie wychodzić - ważna jest Wasza konsekwencja i stałe dążenie do wyznaczonego celu. Jeśli okaże się, że Wasz mały Ludek ma całkiem odmiennie zdanie co do godziny pójścia spać macie dwa wyjścia - albo dostosować się do Jego rytmu, albo sukcesywnie dostosowywać plan dnia do Waszych potrzeb - np. codziennie organizować wieczorny rytuał 10-15 min. wcześniej (lub później), aż osiągniecie wyznaczony cel.
O problemach ze spaniem napiszę jeszcze na pewno w osobnym wpisie.
Subskrybuj:
Posty (Atom)